drukuj

Czy w Grudziądzu powstanie w końcu skatepark? Urzędnicy szukają funduszy na atrakcję

Grudziądzka młodzież nie ma warunków do uprawiania sportów ekstremalnych

Fot. Piotr

- Od czterech lat prosimy o skatepark w Grudziądzu. Bez skutku - mówi Marcin Łapiński, pasjonat jazdy na deskorolce. Urzędnicy park obiecują zbudować, ale tylko jeśli pozyskają na niego dotacje.

Nie tak dawno na forum „Pomorskiej" poruszono temat wybudowania skateparku w naszym mieście. Problem braku takiej atrakcji systematycznie wypływa na powierzchnię.

Piszą, proszą, ale na niewiele to się zdaje

- Już od trzech, czterech lat prosimy o budowę skateparku w Grudziądzu. Wysłaliśmy petycję do prezydenta, dwa lata temu spotkaliśmy się nawet z wiceprezydentem Markiem Sikorą w tej sprawie. I nic z tego nie wyszło - załamuje ręce Marcin Łapiński, który jeździ na deskorolce.

O budowę placu dla młodzieży trenujących jazdę na deskorolkach, rolkach i le parkour - sportu polegającego na pokonywaniu przeszkód - apelowali nawet nauczyciele.

- Zwracaliśmy się do pana prezydenta o zbudowanie miejsca, w którym młodzież mogłaby trenować le parkour, ale dwukrotnie otrzymaliśmy odmowną odpowiedź - mówi Anna Bryska-Zawadzka, pedagog z Gimnazjum nr 5.

Lokalizacja: albo Rządz, albo Lotnisko

- Prezydent Grudziądza nadal jest zainteresowany budową skateparku w naszym mieście. Takie przedsięwzięcie wymaga sporych nakładów finansowych, dlatego warunkiem koniecznym jest pozyskanie środków zewnętrznych - tłumaczy Magdalena Jaworska-Nizioł, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego. - Miasto realizuje w pierwszej kolejności te zadania, które są dofinansowywane. Jeżeli pojawi się możliwość uzyskania wsparcia wówczas ostatecznie zapadnie decyzja co do lokalizacji skateparku. Prezydent bierze pod uwagę dwie: Rządz lub Lotnisko.

Takie tłumaczenie dziwi nieco młodzież i sportowców.

- W dużo mniejszych i uboższych miastach powstają skateparki. W Działdowie nie było problemów, żeby znaleźć pieniądze w budżecie gminy na taki plac. Koszt budowy jest niewielki, około 30 tys. zł - mówi Marcin Łapiński. - Cóż. Mamy nadzieję, że działania pana prezydenta nie skończą się tylko na kolejnej obietnicy i urzędnicy aktywnie będą poszukiwać zewnętrznych środków na budowę skateparku.

Współpraca: Łukasz Ernestowicz

Zdjęcia

  • Grudziądzka młodzież nie ma warunków do uprawiania sportów ekstremalnych
Z mmgrudziadz.pl od początku związany. Miłośnik rozrywek umysłowych. Kibic piłki nożnej, siatkówki i niektórych dyscyplin sportowych. Uparty więcej »
Damian Drzymalski
Autor:Damian Drzymalskigg: GG39679732

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
venom
venom czw., 2011-07-21 15:08

Pamiętamy, pamiętamy

Niektórzy mieszkańcy miasta nie zapomnieli o przedwyborczych deklaracjach czy obietnicach. Rozliczanie pana rządów już trwa. Powinien powstać ten skatepark dla naszej młodzieży. Bo faktycznie nie mają w Grudziądzu odpowiednich warunków do rozwoju własnych zainteresowań...

Wirus
Wirus czw., 2011-07-21 16:24

Zastanawiam się co było by

Zastanawiam się co było by gdyby nie pieniądze z UE z dotacji od sponsorów ? dla czego liczy się tylko na środki z zewnątrz a nie można przeznaczyć te parę groszy na budowę czegoś dla młodzieży czy dzieci ? ja wiem że DROGI SAMOCHODOWE to dla obecnej władzy chyba są priorytetem ale czas otworzyć oczy szeroko i naprawdę zapewnić jakąś rozrywkę dla ludzi z pasją.

venom
venom czw., 2011-07-21 19:19

Na kamery, nowy samochód i nowe komputery kasa jest...

ale na skatepark, który jest co najmniej dwa razy tańszy od nowego samochodu prezydenta, miasta nie stać. Cóż za ironia losu. A potem jesteśmy zdziwieni, że młodzi ludzie uciekają z Grudziądza. I wcale im się nie dziwię, bo na pierwszym miejscu powinna być nasza młodzież, która jest przyszłością miasta, a urzędnicy są od pomagania. Ale nie sobie tylko innym w realizacji marzeń.

kreTina
kreTina czw., 2011-07-21 22:35

:)

"- Prezydent Grudziądza nadal jest zainteresowany budową skateparku w naszym mieście. "

Ja też jestem zainteresowana wieloma rzeczami, ale nie wszystkie realizuję.

Szkoda młodzieży. Taki skatepark to fajny wabik dla nastolatków, sposób na pozytywne zabijanie nudy.
Ale dla władz ważniejsze jest wieszanie plakatów w pubach, żeby odciągnąć młodzież od nałogów.
Chyba nie tędy droga...